Massive Attack,"Heligoland".
 

DZIKA BANDA

(rozmawia: JACEK SKOLIMOWSKI)

NAJPIERW PORTISHEAD, POTEM TRICKY. W KOŃCU NADSZEDŁ CZAS NA WIELKIPOWRÓT MASSIVE ATTACK. SZUKAJCIE NOWEGO ALBUMU„HELIGOLAND”.

Premierę tego albumu zapowiadano co roku przez ostatnie pięć lat. Czy która¶ z tych zapowiedzi była prawdziwa?

Ze dwa, czy trzy razy byli¶my bliscy skończenia pracy. Najbliżej było w 2008 roku, kiedy mieli¶my już nagrane piosenki i czekali¶my tylko na miksy. Wcze¶niej chcieli¶my jeszcze wypróbować je na żywo. Pojechali¶my w trasę i po powrocie stwierdzili¶my, że się nam znudziły. Połowę wzywali¶my, a resztę przez osiem miesięcy nagrali¶my od nowa.

Siedmioletnia przerwa wynikała z waszego perfekcjonizmu czy z braku pomysłów?

Najbardziej z braku czasu. Po wydaniu „100th Windows” pojechali¶my w dług± trasę, potem pisali¶my muzykę do filmów, wydali¶my „Best of” i organizowali¶my festiwal Meltdown. Potrzebowali¶my warunków, żeby spokojnie popracować nad nasz± muzyk±. Chcieli¶my powrócić do żywego i bardziej różnorodnego grania z pierwszych albumów. Zaprosili¶my do pomocy Damona Albarna, Adriana Utleya (Portishead), pojechali¶my nawet do Nowego Jorku do studia Tima Goldsworthy’ego (DFA, LCD Soundsystem). Naprawdę się przyłożyli¶my.

Rzeczywi¶cie nagrywali¶cie też z Davidem Bowiem, Tomem Waitsem czy Patti Smith?

Udało nam się skontaktować się z Bowiem, ale powiedział, że ma teraz przerwę i na razie niczego nie nagrywa. Zgłosili¶my się też ze szkicami nowych utworów do Patti Smith i Toma Waitsa, którzy obiecali przy okazji się z nami umówić. Jeste¶my ich fanami i mam nadzieję, że wcze¶niej czy póĽniej uda nam się ich zaprosić na jaki¶ album. Natomiast w Nowym Jorku wpadli do nas do studia m.in. Mike Patton i Tunde Adebimpe (TV On The Radio), który za¶piewał w „Pray for the Rain”.

A co z Trickym?

Od kilku lat znów panuj± między nami przyjacielskie stosunki. Wpadł nawet raz do nas do studia, ale nie było czasu na nagrania. Ale ostatnio widzieli¶my się po koncercie w Paryżu i rozmawiali¶my o ewentualnej współpracy, więc sprawa jest otwarta. Może kiedy wrócimy z letniej trasy?

Czyli nie przypadkiem promujecie album singlem „Splitting Atom”, który ma być hołdem dla

członków waszej dawnej ekipy Wild Bunch?

Tę tytułow± metaforę rozszczepiania atomu można oczywi¶cie zastosować do rożnych sytuacji. Nam ten utwór przypomina o czasach, kiedy byli¶my band± dzieciaków z Bristolu, którzy wywodzili się z innych kultur i słuchali rożnej muzyki – dubu, reaggae, hip-hopu, nowej fali. Byli¶my jednak ze sob± mocno zwi±zani, chcieli¶my mieszać te style, nagrywać piosenki o codziennych sprawach i działać jak Wu-Tang Clan. Czasy się zmieniły i współpracujemy teraz z innymi ludĽmi, ale przy pracy nad „Heligoland” znów powrócił w szeregi Massive Attack tamten duch.