R E K L A M A
Chcesz zamówić?

Schoolboy Q "Habits & Contradictions"RSS

Wykonawca Schoolboy Q
Kategoria
Ocena redakcji 70%
Wasza ocena 0%
Komentarze 0
 
Recenzje
70% Ocena redakcji machiny
Redakcja machina.pl

Schoolboy Q "Habits & Contradictions"

Mocny początek roku dla hip-hopu. Zamykając rozdział pod tytułem "2011", pisaliśmy, że patrzymy w przyszłość z nadzieją. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy w Stanach pojawiło się przynajmniej kilku zawodników, którzy udowodnili, że są gotowi przejąć schedę po nieubłaganie starzejącym się pokoleniu Złotej Ery. Na nowych beatach, samplując kawałki spoza katalogu afroamerykańskich standardów, kolejni MC przekonywali nas, że oto nadchodzi zmiana warty. Nie tylko pokoleniowa. W końcu już dwa lata temu błyszczała gwiazda Wiz Khalify czy Curren$y'ego. Tyle, że tamci na każdym kroku zdradzali przywiązanie do hip-hopowej tradycji: beaty od Ski Beatsa, featuringi Snoop Dogga – umówmy się, tamta nowość zaczynała ze sporym debetem na koncie.

Bez wątpienia Kendrick Lamar i A$AP Rocky zdarli niejeden wosk, słuchając hip-hopowych klasyków, a jednak ich muzyka przynosi coś nowego. Być może dzięki zawdzięczają to producentom: Clamsowi Casino, Sounwave'owi czy Ty Beatsowi. Tych dwóch ostatnich możemy usłyszeć na drugiej płycie Schoolboy'a Q – rapera z ekipy Kendricka Lamara, który w zeszłym roku zrobił trochę zamieszania, wydając "Setbacks" i zaliczając kilka bardzo udanych gościnnych występów. Stąd na jego drugiej płycie można się było spodziewać konkretów. Mimo wszystko skoncentrowani na naszych faworytach daliśmy się zaskoczyć. Na szczęście bardzo pozytywnie. 

Wydane przez związaną z Lamarem oficynę "Habits & Contradictions" zaczyna się od mocnego strzału w pysk. To znaczy "bangera", jeśli wolicie amerykańską nomenklaturę. Bas uderza miarowo, stopa wali regularnie, a refren przepowiada soundtrack do niejednej klubowej balangi najbliższych miesięcy. Jednak gdy tylko zaczynamy wyrokować w temacie drugiego albumu Schoolboy'a Q, zakładając że będzie on lekko wykręconym, parkietowym szaleństwem, zaczyna się szaleństwo prawdziwe. No bo spójrzmy na następny numer. "There we go" opiera się na samplu "Wet and Rusting" indie-rockowej Menomeny. Wystarczy przypomnieć sobie słabiutkie "Lasers" Lupe Fiasco, by mieć obawy – takie połączenia zazwyczaj się po prostu nie kleją. Tutaj, choć miks nie grzeszy wysublimowaniem, po prostu zażera. Na charakterystycznym klawiszowym motywie raper przyznaje, że "fucking" to jego ulubione słowo. Trzeba przyznać, że jest w tym przekonywający i bardzo konsekwentny.



Choć całe "Habits & Contradictions" nie trzyma poziomu pierwszych kilku kawałków, słucha się go naprawdę dobrze. Nawet, jeśli czasem przemyślnie drażni ("Tookie Knows"), to zaraz później odpłaca odważnym samplowaniem Portishead ("Raymond 1969"). Sam Schoolboy Q zatraca się momentami w gadaniu o seksie, kasie i swojej ogólnej fajności, ale wówczas ratują go kumple, którzy zaliczają gościnne występy (Lamar, A$AP, Curren$y). Słowem, bardzo miła niespodzianka, która umili wam czekanie na następny ruch tych największych oraz kolejny dowód na to, że rap ma się dobrze także na blogach. 



tekst: Jan Błaszczak

0% Wszystkich ocen recenzentów:
0 0 (0)
Użytkownicy

Nikt jeszcze nie dodał recenzji. Bądź pierwszy!

0% Ocena znajomych
Znajomi

Brak recenzji Twoich znajomych ;(

Dowiedz się więcej

  • Schoolboy Q

    Schoolboy Q

    właściwie  Quincy Matthew Hanley, amerykański raper, reprezentant Zachodniego Wybrzeża i związanej z Kendrickiem Lamarem wytwórni Top Dawg Entertainment. Ma na kocie dwie płyty oraz kilka bardzo udanych featuringów na płytach Kendricka Lamara czy A$AP Rocky'ego. 

Reklama - Chcesz zamówić?
Reklama - Chcesz zamówić?